Brunello di Montalcino należy do najbardziej rozpoznawalnych win Włoch, choć powstaje na stosunkowo niewielkim obszarze. Strefa produkcji ogranicza się do historycznych granic gminy Montalcino, położonej w południowej części Toskanii.
Blog kategorie
Blog chmura tagów
Brunello di Montalcino należy do najbardziej rozpoznawalnych win Włoch, choć powstaje na stosunkowo niewielkim obszarze. Strefa produkcji ogranicza się do historycznych granic gminy Montalcino, położonej w południowej części Toskanii.
Kiedy w latach 70. świat zachwycał się narodzinami Supertoskanów, winiarstwo we Włoszech zmieniało się na zawsze. Bolgheri, Sassicaia, Tignanello – nazwy, które brzmiały jak manifest. Wina powstające poza regułami DOC zdobyły rynki i krytyków, otwierając nową erę włoskiego wina.
Supertoskany pokazały światu, że Toskania to nie tylko rustykalne Chianti w butelkach w słomianych koszykach. Nagle włoskie wina mogły konkurować z Bordeaux i Napa Valley. To był wizerunkowy przełom – bez tych win trudno byłoby mówić o obecnej pozycji Włoch na mapie światowego wina.
Powietrze pachnie wilgotnym mchem, a w lesie słychać trzask gałązek – zaczyna się sezon na grzyby. To czas, gdy aromatyczne dania proszą się o wino, które dorówna im głębią i charakterem.
Pionowa podróż w czasie z Villa di Capezzana
W miniony piątek przenieśliśmy się do serca Toskanii – i to nie tylko geograficznie, ale też historycznie. Zorganizowaliśmy wyjątkową degustację, której bohaterem było flagowe wino winnicy Capezzana – Villa di Capezzana.
W sercu Toskanii, na wzgórzach Carmignano, gdzie winnice przeplatają się z gajami oliwnymi, leży posiadłość Capezzana – jedno z najstarszych miejsc uprawy winorośli we Włoszech. Już w 804 roku powstał dokument potwierdzający produkcję wina i oliwy właśnie tutaj!
Kiedy myślimy o tradycyjnym polskim bigosie, przygotowanym w kociołku na ognisku, najczęściej wyobrażamy sobie ciężkie, rozgrzewające danie, które najlepiej smakuje z kuflem piwa. Ale co, jeśli zaproponujemy Wam coś bardziej eleganckiego? Połączenie bigosu z włoskim Chianti, powstającym głównie z odmiany Sangiovese, może być niezwykle udane i zaskakujące.
Gdy w sugestiach gastronomicznych do czerwonego wina znajdujemy informację, że pasuje do steków, pieczeni czy kotletów jagnięcych, nie budzi ona żadnych wątpliwości. Kompozycja czerwone wino i danie mięsne ma swoje uzasadnienie. Ale co począć w sytuacji, gdy jesteśmy zwolennikami kuchni warzywnej? Zrezygnować z czerwonych win? Niekoniecznie.
Dlaczego Brunello di Montalcino cieszy się taką sławą? Wyjaśnień może być kilka.
Kilkanaście lat temu trudno było sobie wyobrazić ofertę win, w której mogło brakować Brunello di Montalcino. Król włoskich win stanowił wówczas obiekt westchnień każdego winomaniaka. Wyruszyliśmy zatem na poszukiwanie ciekawego producenta.
Nazwa Vermentino może kojarzyć się z procesem fermentacji. I w pewnym sensie jest w tym trochę prawdy, bo winogrona są przecież poddawane fermentacji, aby uzyskać z nich wino. A vermentino to odmiana winorośli szlachetnej (vitis vinifera), czyli częściej przechodzi proces zamiany cukru przy udziale drożdży w alkohol, niż jest zjadana jako owoc.
Mają w sobie coś z pionierów lub szlifierzy diamentów. Pionierów, gdyż wkraczają na tereny zupełnie nieoczywiste lub nigdy wcześniej nie rozważane jako miejsca do prowadzenia jakiejś formy aktywności. Szlifierzy, gdyż potrafią spojrzeć na pewne okoliczności z zupełnie nowej perspektywy i swoją pracą przemienić je w błyszczące klejnoty.
To nie łatwość uprawy, ale cechy smakowe sprawiły, że Montepulciano jest drugą w kolejności, po Sangiovese, najpopularniejszą czerwoną odmianą rosnącą we Włoszech. Dzięki skórce obfitującej w garbniki, pigmenty i polifenole wina z Montepulciano mają intensywną rubinową barwę. Nie są natomiast tak kwasowe, jak chociażby wspomniane Sangiovese. Przy pierwszym spotkaniu trochę mogą przypominać Merlota, ze względu na aromat czerwonych owoców, takich jak wiśnie, truskawki czy czerwone śliwki.
Kiedyś zastanawiałem się nad tym i doszedłem do wniosku, że Abruzja oraz Marchia nie miały dobrego działu marketingu. No bo jak inaczej wytłumaczyć sytuację, gdy większości osób, które odwiedziły Toskanię słysząc słowo Montepulciano pojawia się obraz wina o nazwie Vino Nobile di Montepulciano? Tymczasem w tym, skądinąd bardzo poważnym winie, nie ma ani grama odmiany o nazwie Montepulciano. Vino Nobile robione jest z Sangiovese - króla toskańskich pagórków.
Medyceusze przyczynili się w ogromnym stopniu do rozbudowy Florencji i rozwoju sztuki oraz architektury na terenie środkowych Włoch. Niewielu jednak chyba wie, że byli również budowniczymi muru liczącego sobie ponad 50 km długości. Wykonano go z piaskowca i kamienia, a dostęp do ogrodzonego terenu zapewniały imponujące bramy i śluzy. Teren, który został opasany Barco Reale (jak nazwano ów mur) był od pierwszej połowy XVII wieku, ogromnym rezerwatem przyrody oraz … obszarem do polowań dla książąt z rodu Medyceuszy.
Przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Nie dosyć, że krowy miały rogi wielkości poręczy przy schodach w naszym domu, wszystko przypominało pastwiska niczym z prerii amerykańskiej, to jeszcze na koniach jeździli prawdziwi kowboje. A przecież byliśmy we Włoszech, niedaleko Grosseto. I nie był to park rozrywki, ale wjazd do Parku Narodowego Uccelina. Enolog Fabrizio Testa, jeden z ówczesny inicjatorów powstania projektu piwno-restauracyjno-winiarskiego Frank & Serafico wyjaśnił nam, że tutaj w ten sposób od dawna hoduje się rogate bydło.
Niektórzy mawiają, że kolejne dania podczas kolacji, to tylko etapy oczekiwana na deser. Mam wrażenie, że z wiekiem ten pogląd ewaluuje i desery dla części osób tracą na znaczeniu. Kalorie, cukier, etc. Nie ma wątpliwości. Dobre zwieńczenie kolacji jest przysłowiową wisienką na torcie. Można jednak mieć ciastko i zjeść ciastko. Istnieją takie wina, które swoją budową, złożonością i słodkim smakiem z powodzeniem zastępują deser.
Prawdopodobnie, gdyby nie Kosma III Medyceusz, dzisiejsza dostawa win z Toskanii nie wywołałaby u nas tyle emocji.
To za sprawą edyktu wydanego w 1716 roku powstał, bodaj pierwszy w Europie i na świecie, obszar kontrolowanego pochodzenia wina. Wielki Książe Toskanii ustanowił zasady funkcjonowania dla czterech regionów winiarskich. Wśród nich było Chianti. Dalsze, burzliwe dzieje tej apelacji doprowadziły do wykształcenia się strefy Chianti Classico.
Tego dnia było naprawdę gorąco. Termometr w samochodzie pokazywał na zewnątrz 41,5 stopnia Celsjusza. Jechaliśmy od strony Florencji w kierunku na zachód. Droga nie była zbyt długa. Zaledwie ok. 30 kilometrów. Byliśmy umówieni z Sereną w samo południe. Zastanawiałem się, co nas tym razem spotka w Capezzanie.