Nie każdy festiwal wina zostawia po sobie takie samo wrażenie. Są wydarzenia poprawnie zorganizowane, przyjemne, sympatyczne — i są też takie, które od początku mają własny charakter. Muśnięci Krośnie Odrzańskim należą właśnie do tej drugiej grupy.
Blog kategorie
Blog chmura tagów
Nie każdy festiwal wina zostawia po sobie takie samo wrażenie. Są wydarzenia poprawnie zorganizowane, przyjemne, sympatyczne — i są też takie, które od początku mają własny charakter. Muśnięci Krośnie Odrzańskim należą właśnie do tej drugiej grupy.
Prawdziwe, wysokiej klasy Prosecco to nie jest bezimienny miks do zalewania gorzkimi likierami. To pełnoprawne, technicznie fascynujące wino z potężną historią, rygorystycznym prawem apelacyjnym i unikalnym terroir.
Są potrawy, które od razu ustawiają stół w określony sposób. Biała obrusowa elegancja, odpowiednie szkło, dłuższa chwila namysłu nad tym, co z czym połączyć. Pizza działa zupełnie inaczej. Ona nie wchodzi do naszego życia w formie uroczystości. Wchodzi wtedy, kiedy chcemy czegoś ciepłego, pocieszającego, soczystego i prostego w najlepszym możliwym znaczeniu tego słowa.
Zielona Góra po raz kolejny pokazała, że wino najlepiej smakuje tam, gdzie jest częścią miasta
Są wina, które po prostu towarzyszą wieczorowi. I są takie, które od pierwszego kieliszka nadają mu ton. Amarone należy właśnie do tej drugiej kategorii. To wino, które nie szuka lekkości ani łatwego wdzięku. Ma w sobie powagę, skupienie i głębię, która od razu ustawia atmosferę przy stole. Nie dlatego, że jest krzykliwe. Właśnie przeciwnie. Dlatego, że od początku czuć w nim ciężar historii, miejsca i czasu potrzebnego, by mogło powstać.
W tapas jest coś, czego trudno nauczyć się z książki.
Można oczywiście przeczytać, skąd wzięła się nazwa. Można dowiedzieć się, że tapa oznacza po hiszpańsku „pokrywkę” albo „przykrycie”. Można przytoczyć popularną historię o tym, że kiedyś kieliszek wina przykrywano kromką chleba, plasterkiem szynki lub czymś drobnym, co chroniło napój przed kurzem i owadami. Można nawet wejść głębiej w opowieści o Andaluzji, o dawnych gospodach, o zwyczajach łączenia wina z małą przekąską.
Wina musujące to znacznie więcej niż tylko efektowne bąbelki w kieliszku. Choć Szampan, Prosecco i Cava często bywają wrzucane do jednego worka, różnią się niemal wszystkim – od miejsca pochodzenia i metod produkcji, po smak, aromat i charakter. W tym przewodniku podpowiemy, jakie wino musujące wybrać na konkretną okazję i czym naprawdę różni się elegancki Szampan od lekkiego Prosecco czy hiszpańskiej Cavy.
Abruzja to region kontrastów. Z jednej strony Adriatyk, z drugiej Apeniny — a pomiędzy nimi krajobraz, w którym winnice mogą łapać słońce w dzień i oddychać chłodem nocy. To właśnie te różnice temperatur pomagają zachować w winach świeżość i precyzję. Abruzja potrafi robić czerwienie o pięknej strukturze, ale ma też białe odmiany, które w tym klimacie działają wręcz idealnie.
Na mapie Francji dzieli je niewielka odległość, a administracyjnie Beaujolais bywa traktowane jako najbardziej wysunięta na południe część Burgundii. W kieliszku to jednak dwa zupełnie różne światy, rządzące się inną logiką smaku – jak jazzowa improwizacja i filharmoniczna precyzja. Różnicę w codziennej praktyce wyznaczają przede wszystkim styl, struktura oraz szczep winogron, który nadaje ton zarówno winu, jak i kuchni.
Gamay i granit. Dwie twarze Cru Beaujolais.
W Beaujolais Gamay nie jest dodatkiem do krajobrazu.
Jest jego sednem.
Vin Santo to jedno z tych win, które wymykają się współczesnym kategoriom. Nie powstaje według sezonowych trendów, nie reaguje na mody, nie próbuje nikogo przekonywać. Jest takie, jakie było od wieków. A jego historia najlepiej smakuje wtedy, gdy pozwoli się jej wybrzmieć powoli.
Są miejsca, w których wino smakuje inaczej już od pierwszego łyku. Apulia — kraina oliwek, czerwonej ziemi i białych miasteczek stojących pod oślepiającym słońcem — jest jedną z nich. A jeśli jest odmiana, która potrafi opisać ten krajobraz lepiej niż słowa, to z pewnością jest to Negroamaro.
Są takie regiony, które mają w sobie coś z biżuterii – mienią się różnymi odcieniami, ale wszystkie pochodzą z jednego źródła. Tak właśnie działa Valpolicella, położona na północ od Werony, między jeziorami, wiatrem z gór Lessini i łagodnym śródziemnomorskim klimatem.
To tu od setek lat powstają jedne z najbardziej charakterystycznych włoskich czerwieni.
Kiedy myślimy o Rioja, widzimy rubinowy blask czerwonych win, beczkowe aromaty i taniny, które z wiekiem łagodnieją. Ale jeśli spojrzymy w stronę gór na północy regionu, tam, gdzie ziemia styka się z niebem, a poranne mgły snują się nad doliną Ebro – zobaczymy coś zupełnie innego. Zobaczymy Rioję Sandry Bravo.
Wybór wina na prezent potrafi być zaskakująco trudny – zwłaszcza gdy półka pełna butelek nagle odbiera pewność siebie. Ten przewodnik pokaże Ci, jak dobrać wino bez stresu, niezależnie od budżetu i gustu osoby, którą chcesz obdarować.
Jesienią Piemont pachnie inaczej niż reszta świata. W dolinach snują się mgły, ziemia oddycha po letnim upale, a w Albie – małym miasteczku u stóp wzgórz Langhe – zaczyna się słynny festiwal białych trufli. To czas, kiedy region żyje intensywniej: targi, kolacje degustacyjne, rozmowy o winie, o pogodzie, o plonach.
A w kieliszkach – Barbaresco.
Czy jedno wino może pasować do ryby, mięsa, kuchni austriackiej i… curry z imbirem?
Brzmi jak wyzwanie, ale odpowiedź jest prosta: tak – jeśli tym winem jest dojrzały Grüner Veltliner z Kremstal.
Powietrze pachnie wilgotnym mchem, a w lesie słychać trzask gałązek – zaczyna się sezon na grzyby. To czas, gdy aromatyczne dania proszą się o wino, które dorówna im głębią i charakterem.