Blog kategorie
Blog chmura tagów
Conrad Vlok jest zdolnym winiarzem. Nawet można powiedzieć, że bardzo zdolnym. Ma przy tym swoją specjalizację. Co wcale nie jest tak oczywiste, gdy myślimy o winiarzach zbierających doświadczenia w wielu miejscach. Conrad jest mistrzem Sauvignon Blanc i Semillion. Zaczynając kolejną winiarską przygodę na Przylądku Igielnym w winnicy Strandveld wiedział, że przyjdzie mu się zmierzyć z podmuchami wiatru z nad Atlantyku. Potrafił jednak wykorzystać ten klimat oraz zróżnicowanie glebowe i wprowadzić najmłodszy region winiarski RPA do grona siedlisk, o których głośno na świecie.
Gdy w 1488 roku Bartolomeo Diaz i jego załoga portugalskich żeglarzy po raz pierwszy ujrzeli południowy kraniec Afryki, nie spodziewali się, że mają przed oczami miejsce, które stanie się w przyszłości źródłem najbardziej fascynujących białych win całego kontynentu.
Nigdy nie dowiedziałem się co Louis Roos, współwłaściciel południowoafrykańskiej winnicy Mooiplaas miał na myśli nazywając swoje wina bery red i bery white. Opowiadał pośród pięknie położonych parceli, tyle o różnicach pomiędzy liśćmi poszczególnych odmian winogron i zupełnie odmiennym podejściu do ich uprawy, że o źródło nazwy win zapomniałem zapytać.
Odwiedziny w odległej winnicy zawsze budzą emocje. A gdy jest to najbardziej wysunięta na południe winnica Afryki, to ekscytacja wzlatuje ponad wierzchołki drzew. Jednak nie tylko samo położenie jest tutaj wyjątkowe. Okolice przylądka igielnego składają się z bardzo różnorodnych gleb. A więc prawdziwy “ogród urodzaju” dla zdolnego winiarza.