Niektóre winnice zaczynają się od efektownej wizji. Od odważnego projektu, dużego kapitału, mocnego wejścia na rynek. Historia Winnicy Mickiewicz biegnie inaczej — i może właśnie dlatego tak dobrze się ją pamięta.
Blog kategorie
Blog chmura tagów
Niektóre winnice zaczynają się od efektownej wizji. Od odważnego projektu, dużego kapitału, mocnego wejścia na rynek. Historia Winnicy Mickiewicz biegnie inaczej — i może właśnie dlatego tak dobrze się ją pamięta.
Jeśli polskie wino ma przekonywać nie tylko ciekawością „nowości”, ale wiarygodnością, potrzebuje dwóch rzeczy: dobrego miejsca i konsekwencji. Winnica Saganum ma jedno i drugie – a do tego jeszcze trzeci element, rzadki w polskim krajobrazie: ciągłość historii.
W ubiegłym roku zniknął z półek sklepowych błyskawicznie. Mimo, że krzewy są ciągle jeszcze bardzo młode, to Hibernal z Winnicy Morena był dojrzały, ze świeżą kwasowością i kompozycją tropikalnych owoców. Dlatego, z tym większym podnieceniem, oczekiwaliśmy kolejnego rocznika tej popularnej w Polsce odmiany.
Lokalizacja ma znaczenie. To bardzo stara maksyma, która również w przypadku winnic sprawdza się niemal zawsze. Wiedziała o tym Basia Wiza, gdy postanowiła założyć winnicę. A wiedział dlatego, że od dawna miała przydomową maleńką winnicę i na własne potrzeby wytwarzała wino, które zawsze się udawało.
Otwierając butelkę wina, zawsze chociaż na ułamek sekundy przenoszę się myślami do miejsca, skąd ona pochodzi. Widzę winnice, przetwórnię lub nawet samego producenta. Gdy zawartość kieliszka zachwyca, myśl zatacza coraz szersze kręgi i pojawiają się obrazy innych winnic z tego regionu. Rodzi się pragnienie zorganizowania kolejnej wyprawy winiarskiej.