Saganum: kiedy polskie wino wraca do miejsca, które pamięta je od wieków
Jeśli polskie wino ma przekonywać nie tylko ciekawością „nowości”, ale wiarygodnością, potrzebuje dwóch rzeczy: dobrego miejsca i konsekwencji. Winnica Saganum ma jedno i drugie – a do tego jeszcze trzeci element, rzadki w polskim krajobrazie: ciągłość historii.
Saganum działa w Bożnowie pod Żaganiem, w dolinie rzeki Bóbr. To teren łagodnych wzgórz, przewiewnych spadków i polodowcowych, piaszczysto-gliniastych gleb. Ten miks daje winom z chłodniejszego klimatu to, co najcenniejsze: świeżość, precyzję, wyrazistość.
Nawet sama nazwa jest częścią tej opowieści – „Saganum” to łacińskie miano Żagania.
I teraz sedno: to nie jest region, który „wymyślił wino wczoraj”. W przekazach pojawiają się wzmianki o winnicach już pod koniec XIII wieku, związane z działalnością zakonników. Później uprawy rozwijały się też świecko (XVI wiek), a w XIX wieku istniała książęca winnica na stokach Winnego Wzgórza (Weinberg).
Saganum dosłownie kontynuuje ten wątek: współczesna winnica została założona w 2017 roku, a produkcja odbywa się w zabudowaniach dawnego Folwarku Książęcego.
Najbardziej niezwykłe jest jednak to, co dzieje się później – już po fermentacji. Część win (szczególnie czerwone i musujące) dojrzewa w podziemiach Zespołu Klasztornego Kanoników Regularnych w Żaganiu. To realne narzędzie jakości: naturalnie stabilna temperatura i wilgotność sprzyjają spokojnemu, długiemu dojrzewaniu.
W praktyce to znaczy: bardziej poukładana struktura, lepsza harmonia, większa powtarzalność stylu, kiedy winiarz nie musi walczyć z wahaniami warunków przechowywania.
Saganum pracuje na przemyślanym zestawie odmian – od klasycznych (np. Riesling, Chardonnay, Pinot Noir) po te, które w polskim klimacie potrafią dawać świetną jakość (np. Solaris, Hibernal, Souvignier Gris).
Dzięki temu powstaje szerokie spektrum win: białe, czerwone, musujące, pojawiają się też style macerowane i ambitne słodkie z podsuszanych winogron. To nie jest „jedna etykieta na pokaz”, tylko konsekwentnie budowany portfel win.
I jeszcze jedna rzecz, której nie da się przeoczyć: skala uznania. Sama winnica komunikuje liczbę nagród na poziomie ponad 150, co w polskich realiach jest mocnym sygnałem, że jakość to nie przypadek.
Dlatego jeśli ktoś pyta, od czego zacząć przygodę z polskim winem „na serio” – Saganum jest odpowiedzią, która ma sens. Bo tu wino jest jednocześnie: o miejscu, o historii i o konsekwencji w kolejnych rocznikach.
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448








