Blog kategorie
Blog chmura tagów
Czy jedno wino może pasować do ryby, mięsa, kuchni austriackiej i… curry z imbirem?
Brzmi jak wyzwanie, ale odpowiedź jest prosta: tak – jeśli tym winem jest dojrzały Grüner Veltliner z Kremstal.
Mencia – hiszpańska czerwień z północy.
Nie wszystko trzeba planować z wyprzedzeniem. Czasem najlepsze momenty dzieją się spontanicznie – jak to niedzielne popołudnie w ogrodzie, tuż przy stadninie, z widokiem na lawendowe pole i ścianę pobliskiego lasu. Ogień trzaskał, piekliśmy łososia – tylko sól i pieprz, bez kombinacji. I jak to w naszym gronie – ktoś otworzył wino.
Wino bez alkoholu? Jeszcze niedawno ta fraza powodowała uśmiech politowania. Dziś budzi ciekawość. I – co ważniejsze – smakuje naprawdę dobrze.
Różowe? Dziś już nie udaje wina. Dziś gra pierwsze skrzypce.
Kiedyś róż z Prowansji był traktowany jak letnia ciekawostka – lekki, ładny, ale bez charakteru. A dziś? To on rozdaje karty. W świecie, który kocha świeżość, autentyczność i przyjemność, rosé wraca z nową energią.
Letnie słońce, kieliszek Verdejo i chwila dla siebie – brzmi dobrze?
W sercu Toskanii, na wzgórzach Carmignano, gdzie winnice przeplatają się z gajami oliwnymi, leży posiadłość Capezzana – jedno z najstarszych miejsc uprawy winorośli we Włoszech. Już w 804 roku powstał dokument potwierdzający produkcję wina i oliwy właśnie tutaj!
W świecie bąbelków – czyli jak odróżnić szampana od pet-nata i prosecco.
Nie każda odmiana winorośli potrafi odnaleźć swoje miejsce na nowo, ale Malbec w Argentynie zrobił to z niezwykłą pewnością. Przywieziony tu w połowie XIX wieku przez francuskiego agronoma Michela Pougeta, trafił na idealne warunki – wysokie położenie, znakomite nasłonecznienie, suche powietrze i chłodne noce, które zachowują w winogronach równowagę i świeżość.
Są wina, które mówią o stylu winiarza. I są takie, które mówią o miejscu. W przypadku Müller-Catoir z Haardt w Palatynacie mamy do czynienia z wyjątkową sytuacją: jedno nazwisko, jeden rocznik, ta sama odmiana – i dwa zupełnie różne głosy terroir. Riesling z Bürgergarten i Riesling z Mandelgarten to podróż przez dwa sąsiadujące światy – równie ambitne, ale skrajnie odmienne w charakterze.
Są domy szampańskie, które błyszczą rozmiarem, marketingiem i perfekcją. I są takie, które błyszczą… spokojem. Kiedy po raz pierwszy odwiedziłem Champagne Piollot w miasteczku Polisot, miałem wrażenie, że wszedłem do kuchni kogoś, kto naprawdę kocha to, co robi – i nie musi tego nikomu udowadniać.
Są winiarze, których rozpoznajesz po smaku wina, zanim spojrzysz na etykietę. Arnaud Lambert to właśnie taki człowiek. A jego Cabernet Franc z doliny Loary to nie są kolejne czerwone wina z chłodnego klimatu. To są opowieści zapisane w glebie, ciszy i cierpliwości.
Pet-naty od Renardat-Fache – czyli jak powrót do przeszłości smakuje świeżością.
Sushi i wino? Tak, ale nie każde. Jak wybrać to właściwe?
Nie oszukujmy się – przez lata królował schemat: do sushi tylko sake albo piwo. Ale świat się zmienia. Smaki się mieszają. A wina… potrafią z sushi stworzyć duet nie tylko zaskakujący, ale i absolutnie zachwycający. Tylko trzeba wiedzieć, jak szukać.
Ribeira Sacra – gdzie wino rośnie pod górę
Są regiony, które robią wszystko, żeby było im trudno. Ribeira Sacra jest jednym z nich. Winorośl sadzi się tu na stromych tarasach, które ledwo trzymają się granitowych zboczy. Każdy krok to balans. Każda kiść – efekt walki z grawitacją i wilgocią, bo deszcz w tej części Galicji nie pyta, czy ma padać. Po prostu leje
Kiedy po raz pierwszy stanąłem na podwórzu Francis Boulard et Fille, poczułem się, jakbym cofnął się w czasie – ale nie do przeszłości zamkniętej w muzeum. Raczej do świata, w którym tradycja i nowoczesność żyją ze sobą w zgodzie.