Toskanię można zobaczyć na dwa sposoby.
Blog kategorie
Blog chmura tagów
Toskanię można zobaczyć na dwa sposoby.
Brunello di Montalcino należy do najbardziej rozpoznawalnych win Włoch, choć powstaje na stosunkowo niewielkim obszarze. Strefa produkcji ogranicza się do historycznych granic gminy Montalcino, położonej w południowej części Toskanii.
Pionowa podróż w czasie z Villa di Capezzana
W miniony piątek przenieśliśmy się do serca Toskanii – i to nie tylko geograficznie, ale też historycznie. Zorganizowaliśmy wyjątkową degustację, której bohaterem było flagowe wino winnicy Capezzana – Villa di Capezzana.
W sercu Toskanii, na wzgórzach Carmignano, gdzie winnice przeplatają się z gajami oliwnymi, leży posiadłość Capezzana – jedno z najstarszych miejsc uprawy winorośli we Włoszech. Już w 804 roku powstał dokument potwierdzający produkcję wina i oliwy właśnie tutaj!
Gdy w sugestiach gastronomicznych do czerwonego wina znajdujemy informację, że pasuje do steków, pieczeni czy kotletów jagnięcych, nie budzi ona żadnych wątpliwości. Kompozycja czerwone wino i danie mięsne ma swoje uzasadnienie. Ale co począć w sytuacji, gdy jesteśmy zwolennikami kuchni warzywnej? Zrezygnować z czerwonych win? Niekoniecznie.
Dlaczego Brunello di Montalcino cieszy się taką sławą? Wyjaśnień może być kilka.
Kilkanaście lat temu trudno było sobie wyobrazić ofertę win, w której mogło brakować Brunello di Montalcino. Król włoskich win stanowił wówczas obiekt westchnień każdego winomaniaka. Wyruszyliśmy zatem na poszukiwanie ciekawego producenta.
Najczęściej musimy czekać na kolejny rocznik, aby skonfrontować dwie butelki takiego samego wina i poszukać różnic. Bywa jednak, że winiarz produkuje wino w kilku wersjach.
To miały być TYLKO wakacje. Żadnych wizyt w winnicach, sam relaks i świetna zabawa w dobrym towarzystwie. Nasz przyjaciel Romek, najpierw zaproponował kierunek wyjazdu – Toskania, a potem zajął się całą organizacją. Początkowo nawet jakoś szczególnie nie analizowałem miejsca, które zostało wybrane na naszą bazę wypadową
Właśnie za nami niezapomniana podróż winiarska przez malownicze północne krańce Toskanii! Wczoraj wieczorem, podczas degustacji online, mieliśmy okazję odkrywać skarby regionu Carmignano. To ekscytujące wydarzenie dla każdego miłośnika wina, jeszcze długo będzie rezonować w naszej pamięci.
Coś w tym winie jest, że wyraźnie różni się od innych musiaków wytwarzanych w ten sam sposób co Prosecco. Jasne, pochodzi z cieplejszego miejsca, powstaje, nie ze szczepu Glera (jak Prosecco), ale z trzech innych - Pinot Nero, Trebbiano Toscano oraz Chardonnay. I to mogłoby zakończyć wszelkie dywagacje nad różnicami. Jestem przekonany, że mimo wszystko to nie są właściwe odpowiedzi.
Medyceusze przyczynili się w ogromnym stopniu do rozbudowy Florencji i rozwoju sztuki oraz architektury na terenie środkowych Włoch. Niewielu jednak chyba wie, że byli również budowniczymi muru liczącego sobie ponad 50 km długości. Wykonano go z piaskowca i kamienia, a dostęp do ogrodzonego terenu zapewniały imponujące bramy i śluzy. Teren, który został opasany Barco Reale (jak nazwano ów mur) był od pierwszej połowy XVII wieku, ogromnym rezerwatem przyrody oraz … obszarem do polowań dla książąt z rodu Medyceuszy.
Przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Nie dosyć, że krowy miały rogi wielkości poręczy przy schodach w naszym domu, wszystko przypominało pastwiska niczym z prerii amerykańskiej, to jeszcze na koniach jeździli prawdziwi kowboje. A przecież byliśmy we Włoszech, niedaleko Grosseto. I nie był to park rozrywki, ale wjazd do Parku Narodowego Uccelina. Enolog Fabrizio Testa, jeden z ówczesny inicjatorów powstania projektu piwno-restauracyjno-winiarskiego Frank & Serafico wyjaśnił nam, że tutaj w ten sposób od dawna hoduje się rogate bydło.
Gdy wszyscy wokół robią podobne rzeczy, często rodzi się chęć wyróżnienia się. Ludźmi kieruje ciekawość i pragnienie sprawdzenia czy potrafią zrobić coś nowego, innego. Taka pewnie była bezpośrednia przyczyna świadomego mieszania różnych szczepów w winach.
Prawdopodobnie, gdyby nie Kosma III Medyceusz, dzisiejsza dostawa win z Toskanii nie wywołałaby u nas tyle emocji.
To za sprawą edyktu wydanego w 1716 roku powstał, bodaj pierwszy w Europie i na świecie, obszar kontrolowanego pochodzenia wina. Wielki Książe Toskanii ustanowił zasady funkcjonowania dla czterech regionów winiarskich. Wśród nich było Chianti. Dalsze, burzliwe dzieje tej apelacji doprowadziły do wykształcenia się strefy Chianti Classico.
Tego dnia było naprawdę gorąco. Termometr w samochodzie pokazywał na zewnątrz 41,5 stopnia Celsjusza. Jechaliśmy od strony Florencji w kierunku na zachód. Droga nie była zbyt długa. Zaledwie ok. 30 kilometrów. Byliśmy umówieni z Sereną w samo południe. Zastanawiałem się, co nas tym razem spotka w Capezzanie.