Toskanię można zobaczyć na dwa sposoby.
Pierwszy znamy niemal wszyscy, nawet jeśli nigdy tam nie byliśmy. Falujące wzgórza, samotne gospodarstwo na szczycie, rząd cyprysów prowadzący pod kamienny dom, kieliszek wina o zachodzie słońca. Wszystko wygląda dokładnie tak, jak powinno wyglądać na pocztówce.
Polecane produkty dla Ciebie
Podczas naszych podróży po Toskanii coraz bardziej interesuje nas jednak ten drugi obraz. Wystarczy czasami skręcić z głównej drogi.
Kraina rolników
Łatwo zapomnieć, że krajobraz, którym dziś zachwycają się miliony turystów, nie powstał po to, żeby był piękny. Powstał przede wszystkim dlatego, że przez stulecia trzeba było tutaj żyć z ziemi.
Toskania nadal jest krainą winnic, gajów oliwnych, pól zbóż, pastwisk i gospodarstw. Rolnictwo przez pokolenia kształtowało nie tylko lokalną gospodarkę, ale również wygląd wzgórz i dolin. Dzisiejszy krajobraz jest w dużej mierze efektem tej długiej relacji człowieka z ziemią.
Może dlatego także jedzenie najlepiej smakuje tutaj wtedy, gdy jest proste.
Pecorino, dojrzewająca wędlina, chleb i kieliszek czerwonego wina. Bez skomplikowanej oprawy. Toskańskie pecorino ma tradycję sięgającą czasów etruskich, miejscowe salumi przez stulecia powstawały jako sposób wykorzystania i przechowania mięsa, a charakterystyczny chleb bez soli jest kolejnym przykładem kuchni wyrastającej z historii i dostępnych produktów.
To kuchnia, która nie próbuje imponować. Ma być dobra.
Warto czasem skręcić
Najciekawsze miejsca odnajdujemy często dzięki niewielkim drogowskazom, które łatwo przeoczyć. Droga staje się coraz węższa, asfalt znika, a po kilku kilometrach samochód pokrywa charakterystyczny szary pył.
I nagle pojawia się maleńka miejscowość.
Kilka kamiennych domów. Czasami kościół. Kilku albo kilkunastu mieszkańców. Bez atrakcji opisanej wielkimi literami w przewodniku i bez tłumu odwiedzających. Życie płynie tam własnym rytmem, zupełnie obojętne na nasze wyobrażenie o „idealnej Toskanii”.
Właśnie w takich miejscach najłatwiej poczuć, że Toskania nie jest dekoracją.
Cyprysy też mają swoją historię
Nawet jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli regionu ma znacznie bardziej praktyczne korzenie, niż podpowiadają fotografie z Instagrama.
Cyprysy sadzono przy drogach prowadzących przez wiejskie posiadłości, wykorzystywano je do zaznaczania granic i otoczenia gospodarstw. Ich obecność w śródziemnomorskim krajobrazie miała również praktyczne znaczenie: cyprys może tworzyć skuteczną osłonę przed suchym wiatrem, a gatunek wykorzystywano także przy ochronie terenów narażonych na erozję. Dopiero z czasem ten użytkowy element krajobrazu stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów Toskanii.
Im dłużej podróżujemy po tym regionie, tym mniej interesuje nas więc szukanie „najpiękniejszego widoku”. Znacznie większą przyjemność daje droga bez konkretnego celu, niewielka osada, lokalny ser kupiony po drodze czy prosty posiłek zjedzony tam, gdzie właściwie nie planowaliśmy się zatrzymywać.
Bo pocztówkowa Toskania naprawdę istnieje. Tyle że jest tylko jedną z jej twarzy.
A tę drugą — rolniczą, zakurzoną, prostą i znacznie bardziej autentyczną — najlepiej odkrywać, pozwalając sobie czasem zwyczajnie zgubić drogę.
Właśnie o takiej Toskanii opowiadamy w naszym nowym filmie „Odkrywanie prawdziwej Toskanii”. Zapraszamy do wspólnej podróży — także tam, gdzie większość turystów nigdy nie skręca.
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine


Rozwiń swoją winiarską pasję
Czytasz o winie, a czy chcesz je z nami odkrywać? Dołącz do Klubu Buy Wine i co miesiąc odbieraj wyselekcjonowane, unikalne butelki wraz z materiałami edukacyjnymi.
30 dni na zwrot
660 752 448




