Są winiarze, których rozpoznajesz po smaku wina, zanim spojrzysz na etykietę. Arnaud Lambert to właśnie taki człowiek. A jego Cabernet Franc z doliny Loary to nie są kolejne czerwone wina z chłodnego klimatu. To są opowieści zapisane w glebie, ciszy i cierpliwości.
Kiedy odwiedziłem jego posiadłość – nie od razu poczułem „wow ”. Nie było efektownych bram, fontann i złotych liter. Był spokój. Winorośle na wzgórzach Brézé i Saint-Cyr-en-Bourg, z widokiem na kamienne mury klasztoru Fontevraud. Wina dojrzewające bez pośpiechu – w betonowych zbiornikach, dużych beczkach, amforach. Wszędzie obecna była jedna zasada: nie przeszkadzać terroir.
Arnaud to nie tylko winiarz – to człowiek, który wsłuchuje się w miejsce. Pracuje ekologicznie, precyzyjnie, bez technologicznej przesady. W jego winach nie znajdziesz przerysowanych tanin ani zielonych nut, które kiedyś przyklejały się do Cabernet Franc z Loary jak etykieta do butelki. Znajdziesz za to strukturę, elegancję i czystość, jakiej nie spodziewasz się po tej odmianie.
Niektóre z jego parceli – jak Clos Mazurique czy Clos Tue-Loup – traktuje jak osobne mikroświaty. Każde z tych win ma swój głos, tempo, wyraz. A wszystkie mówią jednym językiem: to, co najciekawsze w czerwonym winie, nie zawsze musi być głośne.
Nie wiem, czy Cabernet Franc kiedykolwiek był tak delikatny, soczysty i… intymny. Te wina nie walczą o uwagę – po prostu zostają z tobą dłużej, niż się spodziewasz.
Jeśli są czerwone wina, które warto pić powoli, z uwagą i z czystą przyjemnością – to właśnie te.
Sprawdź, co Arnaud Lambert potrafi zrobić z Cabernet Franc. I pozwól, by opowiedział Ci coś, czego się nie spodziewasz.
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine


30 dni na zwrot
660 752 448








