Cococciola – Abruzja w dwóch odsłonach i winnica, która opowiada historię
Abruzja to region kontrastów. Z jednej strony Adriatyk, z drugiej Apeniny — a pomiędzy nimi krajobraz, w którym winnice mogą łapać słońce w dzień i oddychać chłodem nocy. To właśnie te różnice temperatur pomagają zachować w winach świeżość i precyzję. Abruzja potrafi robić czerwienie o pięknej strukturze, ale ma też białe odmiany, które w tym klimacie działają wręcz idealnie.
Jedną z nich jest Cococciola — wciąż rzadko spotykana, mocno lokalna, kojarzona głównie z okolicami Chieti i Pescary. Przez lata wykorzystywano ją często jako „narzędzie” do podkręcania kwasowości w kupażach. Dziś coraz częściej traktuje się ją jak pełnoprawną bohaterkę, bo ma coś, czego nie da się łatwo wyprodukować technologią: naturalną energię i świeżość.
Cococciola zazwyczaj pachnie cytrusami i białymi owocami, bywa w niej zielone jabłko, kwiatowość, czasem lekko ziołowy akcent. W finiszu potrafi zostawić delikatną, apetyczną nutę migdała. To wina, które lubią stół — świetnie czują się z rybą, owocami morza, kuchnią warzywną, a nawet z potrawami w stylu sushi, gdzie świeżość i kwasowość porządkują smak.
I tu pojawia się Ciavolich — winnica, której nie da się opowiedzieć jednym zdaniem. Siedziba znajduje się w Miglianico, a historia rodziny w regionie sięga XVI wieku. To jedna z tych abruzyjskich opowieści, w których tradycja nie jest dekoracją, tylko praktyką. W 1853 roku rodzina wzniosła swoją pierwszą wytwórnię wina — budynek, który do dziś jest symbolem ciągłości. A w piwnicy czekają detale, które robią wrażenie nawet na osobach widzących wiele: tunel wykuty w skale, ogromne beczki, chłód i spokój miejsca, w którym wino ma czas dojrzewać bez pośpiechu.
Ciavolich pokazuje Cococciolę w dwóch świetnych interpretacjach:
1) Cococciola Colline Pescaresi (wino spokojne)
To czysta, wytrawna wersja: świeża, stalowa, precyzyjna. W aromacie cytrusy i białe owoce, w ustach energia i ta charakterystyczna dla odmiany rześkość. To wino, które aż prosi się o jedzenie — lekkie dania, ryby, warzywa, kuchnię śródziemnomorską.
2) Kuma Bianco (ancestrale / pet-nat)
Druga odsłona to Cococciola w wersji musującej, metodą ancestrale. I tu wszystko się spina: wysoka kwasowość odmiany staje się fundamentem delikatnych bąbelków. Pojawia się cytrusowa świeżość, ale dochodzą też nuty kojarzące się z piekarniczymi akcentami fermentacji. To wino „na radość”, ale radość w dobrym stylu — świetne na start wieczoru, do przekąsek, do spotkania przy stole.
Cococciola jest atrakcyjna właśnie dlatego, że nie próbuje być „kolejną odmianą, która smakuje jak wszystkie”. Ma własny charakter, własną dynamikę i świetnie reaguje na różne decyzje winiarza: może być krystalicznie czysta w stali, może być bąbelkowa i żywa, może zyskać odrobinę struktury dzięki technikom pracy ze skórką.
Jeśli macie ochotę odkrywać Abruzję od strony mniej oczywistej — Cococciola to jeden z najlepszych kluczy. A Ciavolich potrafi pokazać, dlaczego ta odmiana wraca dziś do rozmowy o najbardziej ekscytujących białych winach regionu.
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448








