Gdyby w teleturnieju Milionerzy padło pytanie o największy region winiarski w Europie, spodziewam się, że niewielu postawiłoby na La Manchę. Tymczasem to zdecydowanie najbardziej rozległy obszar uprawy winorośli na starym kontynencie. Do niedawna był on nawet większy niż wszystkie winnice Australii.
Jak to się zatem dzieje, że wina z tego dużego płaskowyżu położonego poniżej Madrytu, nie zdominowały półek w sklepach winiarskich? Odpowiedź związana jest z warunkami klimatycznymi tam panującymi. Uprawy prowadzone na wysokościach 800-1000 metrów, upalne lata i mroźne zimy, przy niskich rocznych opadach nie stwarzają sielankowych warunków dla winiarzy. Krzewy winorośli są posadzone w znacznych odległościach od siebie, aby rośliny miały odpowiednią powierzchnię do dyspozycji, która jest w stanie je wykarmić.
Skutek dosyć oczywisty. W La Manchy wydajność nie jest szczególnie wysoka, natomiast powtarzalności i stabilności warunków pogodowych może pozazdrościć wielu winiarzy z innych regionów. W ostatnich 40 latach niemal wszystkie roczniki określane są, jako co najmniej bardzo dobre lub wybitne.
Godzinę jazdy samochodem na północny zachód z Albacete, największego miasta regionu Kastylia-La Mancha, znajduje się miejsce nazywane od czasów panowania tutaj Arabów, La Jaraba. Oznacza to obszar zasobny w wodę i z tego właśnie względu Gaspar Fernández Roldán wybrał takie siedlisko na założenie winnicy. Uznał to za jeden z warunków niezbędnych do stworzenia wysokiej jakości centrum rozwoju kultury winiarskiej. W jego planach (już zrealizowanych) była również uprawa drzew oliwnych i hodowla owiec.
Obecnie w Pago de La Jaraba powstają wina ukazujące prawdziwe oblicze miejscowej tradycji produkcji win, któremu towarzyszą doskonała oliwa i aromatyczne sery Manchego. Prawdopodobnie nie powstałaby taka kompozycja, gdyby Gaspar nie rozumiał, że wino produkuje się dla ludzi, którzy czerpią radość z prostych, drobnych przyjemności w życiu 😁
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448







