Czy nurtowało Was kiedyś pytanie, dlaczego mozelskie Rieslingi, pochodzące często od tego samego producenta, potrafią różnić się wyraźnie pod względem ceny?
Wyjaśnienie trzeba rozpocząć od oszacowania ilości pracy, jakiej wymagają winorośle. Mozela to meandrująca rzeka, w chłodniejszej, północnej części Niemiec. Jej brzegi różnią się pomiędzy sobą ukształtowaniem terenu. Z jednej strony, są to wyjątkowo strome stoki, zbudowane z łupkowych skał. Pracując na nich winogrodnicy ciągle muszą zmagać się z przyciąganiem ziemskim i uważać, aby nie zsunąć się po śliskich łupkach, w stronę rzeki. Można zapytać dlaczego tak utrudniają sobie życie, skoro druga strona rzeki jest płaska i tam znacznie łatwiej opiekować się winnicą?
Jednak już w czasie panowania Rzymian, winiarze doszli do wniosku, że te strome stoki lepiej akumulują ciepło, pozwalając bardziej dojrzewać owocom Rieslinga, który nad Mozelą musi zmagać się z wiosennymi przymrozkami czy jesiennymi deszczami. Przez setki lat miejscowi winiarze nauczyli się radzić sobie ze zmiennością pogody oraz stromiznami brzegów Mozeli. Rzecz jasna, to dzięki ciężkiej pracy i wyjątkowości poszczególnych parceli udaje się tam uzyskiwać długowieczne i z pewnością jednej z najbardziej fascynujących białych wina świata, które oczywiście nie są najtańsze.
Nas jednak dzisiaj bardziej interesuje ta druga grupa win. Powstająca na wypłaszczonych fragmentach mozelskich brzegów. Pochodzą stamtąd znacznie tańsze wina, ale pomyślmy, że skoro przez setki lat winiarze wypracowali umiejętność robienia wybitnych win, to czy nagle pracując z taką samą odmianą winogron, nie będą swojej wiedzy stosować? Wręcz przeciwnie. Rozumienie siedliska i umiejętność prowadzenia roślin, aby jak najlepiej zaowocowały, jest tym co odnajdziemy z łatwością w tańszych mozelskich Rieslingach. To one wszak są tymi, które najczęściej sprawiają nam tyle przyjemności wynikającej, z jakże przyjemnej myśli, że są bardzo smaczne i nie drogie 😁
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448








