Gdyby kogoś zapytać, czy dla jednej butelki wina warto przekroczyć wysokie pasmo górskie, pewnie dwa razy by się zastanowił przed udzieleniem twierdzącej odpowiedzi. Wszystko zależy oczywiście od butelki wina, a dywagacje na ten temat można prowadzić przez długie godziny.
Spojrzałem jednak w kalendarz i okazało się, że dzisiaj obchodzimy międzynarodowy dzień Malbeca. Przypomniała mi się historia butelki, która nie powstała w jakiejś wyjątkowej winnicy, co więcej początkowo nawet nie było wiadomo czy w ogóle jest jakaś butelka.
Kilkanaście lat temu byłem z dwójką przyjaciół w Santiago de Chile. Mieliśmy jeden wolny dzień pomiędzy naszymi zajęciami, które nas sprowadziły na trzy tygodnie do tego wyjątkowo odległego kraju. Poprzedniego wieczora, wybierając wino do kolacji, ktoś z nas zaczął żałować, że nie było w karcie Malbeca. Nie ma? No to pojedźmy do Argentyny, przecież do Mendozy jest blisko.
I oto bladym świtem wyruszyliśmy z Santiago, najpierw na północ do Los Andes, później na wschód w stronę Andów. Wspięliśmy się na wysokość 3200 m i przez tunel Chrystusa Zbawiciela (hiszp. Túnel del Cristo Redentor) wjechaliśmy do Argentyny. Dalej był zjazd w stronę Mendozy, przed którą zaczęły rozpościerać się liczne winnice i otoczone murami bodegi. W ten sposób wczesnym popołudniem znaleźliśmy się po drugiej stronie pasma Andów, w stolicy regionu słynącego z Malbeca.
Szybko znaleźliśmy restaurację serwującą Parrillada de carne, czyli przegląd najróżniejszych mięs, serwowany na ogromnej desce. Oczywiście wybór butelek z Malbecami był imponujący.
Niestety perspektywa powrotnej podróży skutecznie chłodziła nasze zapędy w tej materii... 😔
Po godzinie jechaliśmy już w stronę Chile. Wspinaczka od strony Argentyny wydała nam się znacznie bardziej długa, niż wcześniejszy zjazd. Przed północą ponownie ujrzeliśmy światła Santiago.
Wracając do pytania czy warto przekraczać góry dla jednej butelki wina? Oczywiście. Przecież był to najwspanialszy Malbec jakiego piłem w życiu! A jak się nazywał? To nie ma większego znaczenia. W końcu przejechałem tylko Andy, aby się go napić 😅
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448








