Vermentino – opowieść o winie, które lubi mówić różnymi głosami
Niektóre odmiany winorośli mają w sobie coś z wędrowców. Niby znasz ich imię, ale w różnych miejscach brzmią inaczej, mają inne akcenty, inną twarz. Vermentino jest jednym z takich wędrowców. W Sardynii znajdziesz go jako Vermentino, w Ligurii jako Pigato, w Piemoncie jako Favorita, a w Prowansji pod nazwą Rolle. Zawsze ten sam, a jednak zawsze trochę inny.
Kiedy spotkałem się z Valerie Courreges, wiedziałem, że Vermentino będzie jednym z bohaterów spotkania. Ale nie spodziewałem się, że pokaże się w tak nietypowych odsłonach – w kieliszku musującym i… pomarańczowym.
Antibulle – radość zamknięta w bąbelkach
Wyobraź sobie poranek nad Morzem Śródziemnym. Słońce dopiero podnosi się nad horyzont, powietrze pachnie solą, a fale rozbijają się o skały. Tak właśnie smakuje Antibulle – lekkie, pełne cytrusowej świeżości, z bąbelkami, które unoszą się jak śmiech przy stole pełnym przyjaciół.
To Vermentino, które nie udaje szampana. Ono jest sobą – radosne, swobodne, z charakterem Prowansji, gdzie zioła rosną dziko, a powietrze zawsze pachnie lawendą. Antibulle to dowód, że Vermentino potrafi być nie tylko winem do obiadu, ale też zaproszeniem do życia tu i teraz.
Orange Metalik – głos z głębi
A potem kieliszek zmienia kolor. Wino, które mam przed sobą, połyskuje bursztynowo. To Orange Metalik – Vermentino, które zamiast klasycznego białego stylu przeszło fermentację na skórkach. Efekt? Struktura, taniny, aromaty suszonych moreli, herbaty i ziół.
Orange Métalik nie jest winem do pośpiechu. To rozmówca, który potrzebuje ciszy, by jego słowa wybrzmiały. Wino, które daje do myślenia, które pokazuje, że Vermentino nie boi się eksperymentów i potrafi być równie fascynujące w nowoczesnym, naturalnym wydaniu.
Valerie Courreges i Prowansja
Valerie nie idzie na skróty. Jej winnica w Prowansji jest miejscem, gdzie natura dyktuje rytm. Organiczne uprawy, biodynamiczne podejście, fermentacje, które rozwijają się własnym tempem. To filozofia, w której Vermentino odnajduje swoje prawdziwe głosy – jeden lekki i musujący, drugi głęboki i pomarańczowy.
Prowansja, kojarzona głównie z różowymi winami, u Valerie zyskuje nowy wymiar. Jej Vermentino pokazuje, że region potrafi być nie tylko różowy, ale też cytrusowo-rześki albo bursztynowo-złożony.
Vermentino – szczep o wielu twarzach
To, co najbardziej fascynuje w Vermentino, to jego wszechstronność. W jednym kieliszku jest lekki i zwiewny jak wiatr od morza. W drugim – poważny, skoncentrowany, pełen opowieści. I właśnie dlatego warto po niego sięgać – bo nigdy nie wiadomo, czym zaskoczy tym razem.
Zakończenie
Kiedy wspominam tę wizytę, myślę, że wina Valerie są jak dwa różne instrumenty grające tę samą melodię. Antibulle i Orange Metalik – oba z Vermentino, oba inne, oba autentyczne.
I może właśnie o to chodzi w winie – żeby potrafiło nas zadziwiać, żeby raz pachniało morzem i limonką, a innym razem bursztynem i herbatą. Żeby nigdy nie pozwoliło nam pomyśleć: „już wszystko wiem”.
Bo z Vermentino – dzięki Valerie Courreges – zawsze zostaje coś jeszcze do odkrycia.
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448







