Oczywiście, że pierwszym skojarzeniem z winami niemieckimi jest kolor biały. I w gruncie rzeczy niech tak pozostanie, ale nie oznacza to braku win o czerwonej barwie u naszego zachodniego sąsiada. Przybywa ich każdego roku i obecnie stanowią one ⅓ wszystkich produkowanych w Niemczech win. Dominuje wśród nich Spätburgunder (Pinot Noir). To jednak nie on zaprząta dzisiaj naszą uwagę. Miejsca nr 2 i 3 zajmują Dornfelder oraz Portugieser.
Gdy ten pierwszy daje zazwyczaj wina aksamitne o posmaku śliwki i wiśni, drugi jest bardziej soczysty, o nutach leśnych owoców. Oba gatunki świetnie zadomowiły się w Hesji Nadreńskiej. A rodzina Bretzów z Bechtolsheim potrafi zinterpretować je na różne sposoby. Wina z czerwoną etykietą zawsze są lekko słodkawe. Wtóruje temu stosunkowo niski poziom alkoholu i niezbyt wysoka kwasowość. W finale wina cechuje niesamowita równowaga smaków, co przekłada się na dużą “pijalność”.
Mimo, że Dornfelder i Portugieser są odmiennymi gatunkami winogron ich uniwersalność gastronomiczna jest dosyć zbieżna. Dzięki swojej owocowości i przyjemnym garbnikom, będą dobrym towarzyszem kolacji składającej się z różnorodnych dań, ale pozostały po fermentacji cukier resztkowy, pozwala znaleźć obu winom także miejsc podczas słodkiego podwieczorku.
A i jeszcze jedno. Portugieser nie ma nic wspólnego z Portugalią!
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448







