Gdy odwiedziliśmy winnicę De Angelis, w ich przetwórni w Castel di Lama, był środek lata. Żar lał się z nieba, co typowe dla środkowych Włoch o tej porze roku. Spędziliśmy tego dnia już 4 godziny w samochodzie i rozglądaliśmy się za jakimś orzeźwieniem. Z prawdziwą radością powitaliśmy Alighiero, który jakby czytając w naszych oczach, zaproponował od razu degustację białych win, z dzięciołem na etykiecie.
Zaczęliśmy od lekkiego Falerio (kupaż Passerina, Pecorino, Trebbiano). Później jednak w kieliszkach znalazła się czysta Passerina i to było orzeźwienie, jakiego potrzebowaliśmy. Niesamowicie soczyste, świeże, tarasowe wino dodało nam energii. Wkrótce przyszli rodzice Alighiero. Tata przyniósł pomidory z ich ogrodu oraz w pudełeczku, świeżą Mozzarellę. Dostał ją od swojego przyjaciela, który sam ją wytwarza. Oczywiście pokroił wszystko w plasterki, polał oliwą, wyszedł na zewnątrz zerwać bazylię ...i zrobił najlepsze Caprese jakie kiedykolwiek jedliśmy.
Alighiero nalał do kieliszków Pecorino. To bardziej wyraziste wino, o wyższej kwasowości, ale też bogatsze w aromaty. Ciągle w letnim stylu, jednak bardziej wino końca ciepłego dnia, niż jego środka. Pasowało do pomidorów i sera doskonale.
Później degustowaliśmy jeszcze inne wina, ale w głowie ciągle tkwiły smaki Passeriny i Pecorino.
To było kilka lat temu. Gdy jednak zaczyna się lato, obie odmiany trafiają do naszych kieliszków wyjątkowo często. Chyba chcemy w ten sposób przywołać wspomnienie jedzonego na stojąco Caprese, pośród kadzi i beczek w Tenuta De Angelis 🥰
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448








