Niedawno rozmawiałem z pewnym człowiekiem, który bardzo chciał spróbować burgundzkiego, czerwonego wina. Jako początkujący eksplorator winiarski, usłyszał gdzieś, że są to najbardziej fascynujące wina świata i zapragnął przekonać się o tym. Gdy zaczęliśmy dłużej rozmawiać, najpierw o smaku, później o cenach win, szybko ustaliliśmy skalę wcześniejszych, winiarskich doświadczeń mojego rozmówcy. Na samym początku zastrzegł, że nie lubi kwaśnych win. Za to wiele przyjemności sprawiają mu obfite na podniebieniu trunki, zawierające dużo beczkowych nut, bardzo dojrzałych leśnych owoców i niuansów czekoladowych. Drążyłem temat dalej i zeszliśmy na wątki gastronomiczne. Miałem przed sobą miłośnika słodkich deserów i kaw wzbogacanych syropami (kiedyś sam uważałem, że kolacja jest tylko czasem wyczekiwania na finałowe słodkości 😍).
Gdy tak sobie wesoło rozmawialiśmy, stało się dla mnie jasne w jakim kierunku zmierzają oczekiwanie smakowe mojego rozmówcy. No i jak tutaj powiedzieć człowiekowi, chcącemu eksplorować wybitne wina z Burgundii, że chyba nie będą mu one tak zaraz odpowiadać. Bo przecież Pinot Noir, z którego powstają tamtejsze wina, raczej cechuje się wyższą kwasowością, często wygląda przy tym niczym rozrzedzony wodą sok, ma mało garbników, niewiele alkoholu, a już na pewno trudno doszukiwać się tam słodyczy.
A przecież stałoby się wielkie nieszczęście, gdyby na początku winiarskiej przygody zniechęcić pasjonata do jednej z najważniejszych czerwonych odmian winorośli. Może już nigdy by nie zwrócił się w stronę Pinot Noir.
I tutaj przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Wytłumaczyłem najpierw mojemu rozmówcy, jakie cechy ma Pinot, i że w zależności od klimatu, mogą one podążać w kierunku rześkości, cierpkości i trudnych do wychwycenia subtelności, albo ukażą bardziej przystępne, owocowe oblicze. Biorąc zatem pod uwagę preferencje smakowe degustującego, postanowiliśmy zacząć poznawanie odmiany od …niemieckiego wina z Hesji nadreńskiej w wydaniu półwytrawnym.
Spätburgunder(tak w Niemczech nazywa się Pinot Noir) feinherb z winnicy Ernst Bretz, nie dość, że ma tylko 12 % alkoholu, ok. 12-15 gramów cukru resztkowego (nieprzefermentowany cukier pochodzący z owoców), to prezentuje się jako wino wyraźnie owocowe. Jest to zatem dobry reprezentant, aby uzmysłowić sobie na początek jaki jest profil smakowy Pinot Noir. Uzgodniliśmy, że w kolejnym etapie wybierzemy wino, bez cukru resztkowego, z trochę wyższą kwasowością. Do burgundów dojdziemy, ale po drodze spotkamy się jeszcze z kilkoma innymi winami 😉
Pliki cookies i pokrewne im technologie umożliwiają poprawne działanie strony i pomagają nam dostosować ofertę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować wykorzystanie przez nas wszystkich tych plików i przejść do sklepu lub dostosować użycie plików do swoich preferencji, wybierając opcję "Dostosuj zgody".
W tym miejscu możesz określić swoje preferencje w zakresie wykorzystywania przez nas plików cookies.
Te pliki są niezbędne do działania naszej strony internetowej, dlatego też nie możesz ich wyłączyć.
Te pliki umożliwiają Ci korzystanie z pozostałych funkcji strony internetowej (innych niż niezbędne do jej działania). Ich włączenie da Ci dostęp do pełnej funkcjonalności strony.
Te pliki pozwalają nam na dokonanie analiz dotyczących naszego sklepu internetowego, co może przyczynić się do jego lepszego funkcjonowania i dostosowania do potrzeb Użytkowników.
Dane wykorzystywane przez dostawcę oprogramowania sklepu - Shoper S.A. Na ich podstawie dokonywane są analizy, związane z rozwojem oprogramowania, oraz mierzona jest skuteczność kampanii reklamowych. Nie są łączone z innymi informacjami, podawanymi podczas rejestracji i składania zamówienia. Więcej na ten temat przeczytasz w Polityce plików cookies Shoper.
Dzięki tym plikom możemy prowadzić działania marketingowe.