Przyszło nam niestety niemal przez rok nie otwierać butelek Sancerre Chavignol z Domaine Delaporte. I to nie dlatego, że straciliśmy zamiłowanie do europejskiego stylu Sauvignon Blanc. Wręcz przeciwnie, chęć ugaszenia pragnienia loarskim wyznacznikiem odmiany, wzmagała w nas wraz z kolejnymi miesiącami.
Cóż było jednak robić? Wiosenne przymrozki w 2021 roku dosłownie zdziesiątkowały uprawy Sauvignon Blanc w Sancerre. No i niestety Matthieu Delaporte nie miał z czego wyprodukować swojego najpopularniejszego wina.
Na szczęście ubiegły rok był bardziej łaskawy i wreszcie możemy raczyć się klasyką regionu środkowej Loary.
Chavignol to wino na każdą okazję. Chociaż najchętniej pijemy je w ciepły dzień, przegryzając kawałkiem koziego sera i świeżą bułką posypaną czarnuszką. To właśnie, raczej surowa w odbiorze czarnuszka, świetnie komponuje się z powściągliwym aromatem tego Sauvignon Blanc. Z kolei kremowa konsystencja sera idealnie uzupełnia posmak wina, które dojrzewało 6 miesięcy na osadzie drożdżowym w dużych dębowych beczkach. Matthieu stosuje dwie wielkości beczek, 600 litrowe tonneaux i 2000 litrowe foudre. Spore zbiorniki pozwalają na powolne micro utlenienie wina i łagodny kontakt z osadem. Chavignol nie ma aromatu beczki, raczej jego budowa i struktura podpowiadają, że wino nabrało finałowego szlifu w drewnie.
Warto zauważyć, że nie tylko obfitujące w wapń gleby, ale również temperatura fermentacji ukształtowały styl wina. W odróżnieniu od nowoświatowych Sauvignon Blanc, winiarze z Sancerre sok winogronowy fermentują w wyższych temperaturach (16-18 °C). Dzięki temu we francuskich winach znajdziemy więcej nut mineralnych, niż owocowych.
Zatem jeśli jesteście miłośnikami europejskiej stylistyki Sauvignon Blanc cieszcie się, bo mamy dla Was niezły zapasik Sancerre Chavignol 😍
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448








