“Szkoda, że nie mogę wyprodukować tego wina więcej”. Takie zdanie usłyszeliśmy kiedyś z ust Sandry Bravo, młodej winemakerki i właścicielki bodegi Sierra de Tolono w regionie Rioja.
Kilka tysięcy butelek (liczba zależy od pogody w danym roku) rozchodzi się błyskawicznie wśród klientów na całym świecie. Ale to prawda. Sandra nawet gdyby bardzo chciała, nie jest w stanie zrobić więcej butelek Raposo.
Owoce na wino pochodzą z dwóch, położonych niezbyt wysoko, niewielkich winnic. Jedną z nich porastają krzewy liczące sobie ponad 60 lat. Druga jest jeszcze starsza, bo została posadzona w 1920 roku. Ponad 100 lat temu! Stanowiska na wysokości 500 metrów nad poziomem morza ciekawie są ukształtowane. W odróżnieniu od innych winnic Sandry, które znajdują się na większych wysokościach, te mogą cieszyć się w miarę stabilnym, łagodnym klimatem śródziemnomorskim. Daje to większą wagę wina, z charakterem tradycyjnego Tempranillo z subregionu Rioja Alavesa, przy jednoczesnym zachowaniu świeżości typowej dla win Sierra de Tolono. Mamy tutaj zatem do czynienia z połączeniem dwóch, z pozoru sprzecznych stylistyk wina. Z jednej strony bazą jest typowa dla Rioja obfitość i bogactwo smaku. Z drugiej zaś werwa oraz soczystość.
Charakterystyczny znak rozpoznawczy win Sandry, czyli świeżość, tym razem pochodzi od podłoża. Szary łupek, w końcu nie tak oczywisty w regionie, stanowi ważny składnik gleb w okolicy miejscowości Villabuena de Alava.
Sandra jest zwolenniczką ograniczonej interwencji w proces winifikacji. Po odszypułkowaniu zmiażdżone owoce trafiły do stalowych zbiorników, gdzie w spontaniczny sposób rozpoczęła się fermentacja, wykorzystująca rodzime drożdże. Później wino trafiło na rok do dębowych beczek o pojemności 3000 litrów. Przed rozlaniem do butelek nie przeszło procesu klarowania, ani nie było filtrowane.
Finalnie trzyletnie wino, ukazuje niesamowity potencjał dalszego dojrzewania przez następne, co najmniej 10 lat.
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448








