Dwa hektary. Tylko tyle ma projekt noszący nazwę Trullo Flaminio. W wielu miejscach tej wielkości poletka byłyby oceniane jako całkiem spore. Ale w Apulii, gdzie wszędzie jest płasko, wielkie połacie obsadzone winoroślą to codzienność. Tymczasem, gdzieś mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Brindisi a Lecce, znajduje się kawałek ziemi wciśnięty między gaje oliwne, pola uprawne i farmy fotowoltaiczne. Trudno tam trafić, gdyż nie ma żadnych drogowskazów.
Rośliny, porastające gliniasto-wapienne podłoże są prowadzone na dwa sposoby. Stare, kilkudziesięcioletnie krzewy Negroamaro przycina się wg metody Alberello. Przypominają fantastycznie powyginane bajkowe drzewa, mają mało liści i rosną w spory odstępach od siebie. Dzięki temu roślina ma więcej przestrzeni i potencjalnie większy zasób wody do dyspozycji. Na szczęście wapień w gliniastej glebie akumuluje sporo wilgoci, bo inaczej apulijskie upały spowodowałyby u winorośli stres wodny. To niestety negatywnie wpływa na wegetację i skutkuje słabszej jakości owocami, w skrajnym przypadku nawet ich utratą.
Odmiany Primitivo, Syrah i Susumaniello wydają się rosnąć w sposób bardziej uporządkowany. W Trullo Flaminio stosują długie szpalery systemu Cordon, czyli rośliny wyglądają, jakby miały rozłożone na boki dwa solidne ramiona, z których wyrastają w górę zielone pędy. Krzewy tych trzech odmian są młodsze niż drzewka Alberello.
Jedynym elementem wyróżniającym się krajobrazu jest rozłożysty figowiec. Daje on osłonę ludziom przed słońcem w trakcie przerw pomiędzy pracami polowymi.
Gdybyśmy nie spotkali się wcześniej na skrzyżowaniu dróg z Gianluigim Chodinim pewnie nie mielibyśmy szans trafić tutaj. Gianluigi pochodzi z Wenecji, ale większość roku spędza w Apulii. Jest on jedną z osób tworzących projekt Trullo Flaminio. W grupie pasjonatów, którzy wierzą w potencjał tej maleńkiej, organicznie uprawianej parceli jest również małżeństwo Brytyjczyków Ian i Janett Steel oraz rodowici Apulijczycy Francesco i Stefano Civini. Wszyscy mają ogromne doświadczenie w branży winiarskiej i pewnie z tego powodu dojrzeli coś w tej niepozornej lokalizacji, co skłoniło ich do współpracy, której efekty potrafią zaskoczyć niejednego miłośnika Apulii.
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448








