Im wyżej wspinamy się w górach, tym chłodniej robi się wokół nas. Nie trzeba chyba nikogo o tym przekonywać. Ba, wiemy nawet o ile spada temperatura. Z każdymi 100 metrami o jeden stopień Celsjusza mniej. Niby słońce świeci tak samo, ale jednak jest chłodniej.
Wysokość na poziomem morza ma wpływ również na winnice. Krzewy posadzone w górskich dolinach mają więcej trudności z osiągnięciem pełnej dojrzałości owoców, niż rosnące na nizinach.
Ale, ale. Skoro łatwiej na niskich wysokościach sadzić winogrona, to dlaczego się wysilać i zakładać winnice w górach?
Chociażby dlatego, aby uzyskać wyższą kwasowość w winie. Aby wino miało mniej alkoholu, a więcej mineralności czy lekkości.
Zatem nie powinny dziwić winnice położone na wysokości 700 czy nawet 900 metrów nad poziomem morza. Gdy winiarz dobierze jeszcze odpowiednie gatunki winogron do siedliska, efekty mogą być zachwycające.
Aromatyczny Gewürztraminer rosnący na niewielkich wysokościach we francuskiej Alzacji niemal zawsze daje wina słodkawe lub wręcz słodkie. Jeśli spróbujemy tego szczepu z górzystego regionu Południowego Tyrolu możemy być niemal pewni, że dostaniemy wino wytrawne.
U nas leje się dzisiaj Gewürztraminer z Cantiny Eisacktal. Wytrawny! A jakże 😀
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448








