Aromatyczne odmiany. Kochać czy nienawidzić? W zależności od miejsca uprawy krzewów, mogą dać wina monotonne, czasami nawet męczące. Innym razem potrafią urzekać swoją złożonością, ale i finezją, odkrywając nowe, nieznane wcześniej obszary aromatów i smaków.
Przyjrzyjmy się najpierw Gewürtztraminerowi. Prawdziwa eksplozja tropikalnych owoców, słodkich w zapachu kwiatów oraz egzotycznych ziół. Pierwszy kontakt z kieliszkiem i nie ma żadnych wątpliwości, z jaką odmianą mamy do czynienia. Dla niektórych może to być początek przyjaźni trwającej latami, wielu stwierdzi, że jest trochę zbyt landrynkowo. Nie powinno się jednak z tego powodu skazywać Gewürtztraminera na peryferia winiarskich wyborów. Owszem alzacki styl będzie zawsze doskonałym kompanem drobiowych pasztetów. No ale jeśli nie jesteśmy ich miłośnikami? Skierujmy swoje kroki w stronę Gewürtztraminera z Południowego Tyrolu. Tutaj surowy klimat górskich dolin sprawia, że aromaty w winie z Kellerei Eisacktal są mniej słodkawe, a w ustach czujemy wręcz rześkość.
Poletka położone 430 do 750 metrów na poziomem morza mają układ tarasowy, aby krzewy mogły czerpać z jak najdłuższej ekspozycji na promienie słoneczne. Dzięki tej wysokości owoce dojrzewały powoli, nie tracąc szybko swojej naturalnej kwasowości i nie powodując dużego przyrostu cukru, który dałby wina nadmiernie alkoholowe. Jednocześnie długi czas wegetacji sprawił, że w dojrzałości smakowej miały szansę pojawić się nuty przywodzące na myśl minerały czy kwarc, stanowiący główny składnik podłoża.
Elementy górskiego stylu odnajdziemy również w aromatycznym Sauvignon Blanc. Niezwykle typowa dla odmiany, tropikalna owocowość ustępuje miejsca zielonemu agrestowi, pokrzywie, czarnej porzeczce czy mokrym kamieniom z górskiego potoku.
Sauvignon z doliny Eisack jest przy tym w ustach gęsty i treściwy. Co z kolei dobrze pokazuje, że gwiazda aromatycznych szczepów może mieć także poważniejsze oblicze.
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
30 dni na zwrot
660 752 448







