Jakoś szczęścia do zadomowienia się szerzej w świadomości miłośników wina nie miał. A przecież jest dokładnie udokumentowane, że już od XIII wieku na tym terenie wytwarza się wino. Jak to jednak w życiu bywa, czasami okoliczności zewnętrzne potrafią zmienić bieg dobrze zapowiadającej się historii.
Tutaj byli to włodarze Zamory - miasta w zachodniej Hiszpanii. Dysponując przewagą gospodarczą i administracyjną, skutecznie ograniczali ekspansję win na inne rynki zbytu z nadgranicznego regionu Arribes. Tamtejszym winiarzom pozostawało dostarczać wina tylko na potrzeby miejscowej ludności. Gdzieś na początku XIX stulecia sytuacja zaczęła się zmieniać, chociaż trudno doszukać się wyraźnych tego przesłanek. W miejsce pól obsadzonych zbożem, zakładano winnice. I tutaj nastąpił prawdziwy chichot losu. Nad brzegi Duero przywędrowała filoksera, która skutecznie wyniszczyła uprawy winorośli. Zapoczątkowało to eksodus ludności do Ameryki Południowej. Wprawdzie w całym regionie szybko poradzono sobie z filokserą, ale migracja Hiszpan trwała aż do końca XX wieku.
Obecnie teren Arribes del Duero zamieszkuje niespełna 15 tysięcy osób. Winnic jest oczywiście niewiele. Jednak przyjazd kilku obcokrajowców, zafascynowanych tym obfitującym w zapierające dech w piersiach krajobrazy miejscem, oraz potomków lokalnych rolników sprawił, że w 2007 roku udało się ustanowić apelację DO Arribes.
Tutejszy klimat jest zaskakujący. Wysoko położone winnice zmagają się z mroźnymi, długimi zimami i gorącymi, acz krótkimi latami. W dolinach rzek panuje temperatura o 5 stopni wyższa, co przekłada się na ... łagodniejsze zimy i dłuższe, cieplejsze lata. Na domiar wszystkiego, gleby w Arribes są raczej ubogie, mając postać zwietrzałego łupka, zatrzymując na szczęście wilgoć.
Siedliska obsadzone różnymi starymi krzewami, stały się zatem prawdziwym wyzwaniem dla Alvara de Dios Hernandeza. Trzeba jednak przyznać, że poradził sobie doskonale. Jego Camino de los Arrieros, ma subtelny aromat czerwonych owoców z licznymi akcentami mineralnymi, a jasna barwa zapowiada delikatne taniny. Jednocześnie trwałość na podniebieniu zaskakuje swoją długością.
Urzeka również etykieta, która swoim kształtem przypomina zakola rzeki Duero, niemal jak meandry rodzimej Warty.
Leszek, Eliza & zespół Buy Wine
Klub Miłośników Wina
Rozwiń swoją winiarską pasję
Czytasz o winie, a czy chcesz je z nami odkrywać? Dołącz do Klubu Buy Wine i co miesiąc odbieraj wyselekcjonowane, unikalne butelki wraz z materiałami edukacyjnymi.
Gwarantowane -10% stałego rabatu na cały asortyment sklepu
1 lub 2 butelki rzadkich, limitowanych win co miesiąc
Dostęp do zamkniętych nowości przed innymi