Blog kategorie
Blog chmura tagów
Jeśli mieszkasz od dawna w Beaujolais, nie masz problemów z rozróżnieniem charakteru win z poszczególnych gmin. Gmin, które dają nazwy dziewięciu Cru. Nie ma przy tym znaczenia, że wszędzie powstają wina z jednej odmiany – Gamay.
Anthony jest miłym i serdecznym winiarzem. Jednak nie z tego powodu pojechaliśmy odwiedzić go w Beaujolais.
Wielu sądziło, że z Garnachy wybitnych win raczej nie da się wyprodukować. No może w regionach Rioja czy Priorat tak, ale są to raczej wina kształtowane w dużym stopniu przez dojrzewanie w dębowej beczce. Co za tym idzie bardziej obfite, ekstraktywne, aromatyczne.
Tymczasem w regionie Mentrida ze starych krzewów Daniel Landi potrafił uzyskać wina świeże, soczyste, ale przy tym pełne treści.
Hiszpańskich miłośników wina trudno jest przekonać do nowości. Znają swoje ikoniczne regiony winiarskie i tam próbują doszukiwać się prawdziwych perełek. A jednak w ostatnich latach dwie, nowe nazwy elektryzują iberyjski świat wina i są to nazwy mogące dla wielu brzmieć obco. Do czasu. Bo z całą pewnością to właśnie w Mentridzie i Sierra de Gredos powstają obecnie jedne z najbardziej fascynujących hiszpańskich win.
Degustację rozpoczęliśmy od zejścia do piwnicy. Daniel Twardowski ma dwa pomieszczenia o łukowatych sklepieniach i kamiennych ścianach pokrytych ciemnym nalotem. Gdy okoliczna gleba obfituje w wodę na łupkach pojawiają się jej krople, które pozytywnie wpływają na wilgotność panującą w piwnicy. Każde z pomieszczeń przeznaczone jest na jeden rocznik wina.
Ale mamy oto jeszcze jedną niespodziankę! Kilka dni temu pisaliśmy o dwóch nowych winach od Alvara de Dios Hernandeza. Jest jednak również trzecie! Vaguery powstaje 1500 butelek, Yavallo 1000, a ... wina Rapadal tylko 736. I to nie każdego roku. Tylko w rocznikach, gdy pogoda pozwoliła odpowiednio dojrzeć owocom Dona Blanca.
Już przyzwyczailiśmy się do lekkiego stylu win Alvara de Dios Hernadeza. Mimo, że jego przetwórnia znajduje się w regionie Toro, słynącym z ciężkich, esencjonalnych win, to butelki wychodzące spod ręki Alvara zawsze są wyraźnie soczyste. I to bez względu na to, czy powstały z owoców pochodzących z parceli El Maderal, oddalonej o kilkanaście kilometrów od jego rodzinnej wioski El Pego czy z poletka Villadepera leżącego w regionie Arribes del Duero.
Jadąc z Paryża czy Szampanii na południe Francji, po drodze mija się gleby wapienne i gliniaste. Dlatego Szampan powstaje najczęściej z Pinot Noir i Chardonnay. Jadąc dalej, dociera się do Burgundii, gdzie ponownie rosną te same odmiany winogron, ponieważ wciąż jesteśmy na wapieniach i glinach. Dojeżdżając do Beaujolais gleby zmieniają się na granitowe.
Julien Sunier to nie tylko historia przemiany syna fryzjera w cenionego winiarza, lecz także opowieść o determinacji i miłości do winiarstwa, zaszczepionej przez legendarnego Christophe'a Roumiera. Po edukacji w renomowanej szkole winiarskiej w Beaune, Sunier eksplorował szlaki winiarskie na całym świecie, zbierając nieocenione doświadczenia na obu półkulach.
Pinces sans rire można by przetłumaczyć jako „śmiertelnie poważne poczucie humoru”. Co w zasadzie rodzi wrażenie pewnej sprzeczności. No bo z jednej strony wesołość, a z drugiej powaga i raczej ponury nastrój. Ale jak to zwykle bywa, gdy przyjrzymy się dokładniej całej sytuacji i wyciągniemy pewne wnioski, pojawia się całkiem klarowny obraz.
Najczęściej musimy czekać na kolejny rocznik, aby skonfrontować dwie butelki takiego samego wina i poszukać różnic. Bywa jednak, że winiarz produkuje wino w kilku wersjach.
To miały być TYLKO wakacje. Żadnych wizyt w winnicach, sam relaks i świetna zabawa w dobrym towarzystwie. Nasz przyjaciel Romek, najpierw zaproponował kierunek wyjazdu – Toskania, a potem zajął się całą organizacją. Początkowo nawet jakoś szczególnie nie analizowałem miejsca, które zostało wybrane na naszą bazę wypadową
W wiosce Villabuena de Alava mieszka obecnie zaledwie 320 mieszkańców. Niewiele, jeśli uwzględnić, że osada istnieje od XII wieku. Ale zupełnie inna liczba robi wrażenie. Otóż w Villabuena działa ok 50 bodeg, produkujących wino.
“Szkoda, że nie mogę wyprodukować tego wina więcej”. Takie zdanie usłyszeliśmy kiedyś z ust Sandry Bravo, młodej winemakerki i właścicielki bodegi Sierra de Tolono w regionie Rioja.
Jeśli zapytać by Prowansalczyka co sądzi o lokalnych winach powstających z odmiany Vermentino, prawdopodobnie chwilę zajęłoby mu zanim udzieliłby odpowiedzi. Nie tylko dlatego, że pijają tam głównie różowe i czerwone wina, ale z powodu samej nazwy.
Jeszcze nie zdążyliśmy nacieszyć się Malbecami od Valerie Courreges, a przed nami nowa niespodzianka. Niezwykła winemakerka działa nie tylko w regionie Cahors. Razem ze swoim mężem Matthieu Cosse, byłym zawodowym graczem Rugby, prowadzą również winnicę w Prowansji.
Oto trzy twarze Malbeca, które wyszły spod ręki Valerie.