Gdy kilka tygodni po zakończeniu winobrania zdarza się turystom odwiedzać winnice położone na wschód od Werony, pewną konsternację wywołuje u nich widok skrzynek pełnych wysuszonych winogron. Przyznam, że gdy wiele lat temu zobaczyliśmy je po raz pierwszy, z początku też budziły szereg pytań. No, bo jak to? Czyżby w winnicy nie poddali wszystkich zebranych owoców winifikacji? Zabrakło kadzi fermentacyjnych? A może to były jakieś kiepskie winogrona?
30 dni na zwrot
660 752 448




