Blog kategorie
Blog chmura tagów
Coś w tym winie jest, że wyraźnie różni się od innych musiaków wytwarzanych w ten sam sposób co Prosecco. Jasne, pochodzi z cieplejszego miejsca, powstaje, nie ze szczepu Glera (jak Prosecco), ale z trzech innych - Pinot Nero, Trebbiano Toscano oraz Chardonnay. I to mogłoby zakończyć wszelkie dywagacje nad różnicami. Jestem przekonany, że mimo wszystko to nie są właściwe odpowiedzi.
Oczywiście wiem, że nie brakuje osób wręcz uwielbiających aromatyczne Sauvignon Blanc. Nazwa łatwa do zapamiętania, intensywne nuty tropikalnych owoców, świeżość.
Tymczasem Grüner Veltliner już tak łatwo nie wpada w ucho, a tym bardziej w pamięć. Co więcej, jeśli spojrzymy na ewolucję tych win w czasie, to okaże się, że w kieliszku możemy czasami spotkać albo lekkie, rześkie wino, albo obfite, tłuste, pachnące miodem, białym pieprzem czy gałką muszkatołową.
Trudno zdecydować się, który Grüner jest lepszy. W zasadzie wszystko zależy od okoliczności. Bo czasami nie chodzi o to, aby wspinać się na wyżyny. Wystarczy swobodny spacer pośród łąk czy przydomowych ogródków. Wszystko kwitnie, pachnie wiosną, lekko przygrzewa słońce. Czy tutaj pasują zdecydowane, mocne akcenty? Raczej zwiewne i orzeźwiające.
To nie łatwość uprawy, ale cechy smakowe sprawiły, że Montepulciano jest drugą w kolejności, po Sangiovese, najpopularniejszą czerwoną odmianą rosnącą we Włoszech. Dzięki skórce obfitującej w garbniki, pigmenty i polifenole wina z Montepulciano mają intensywną rubinową barwę. Nie są natomiast tak kwasowe, jak chociażby wspomniane Sangiovese. Przy pierwszym spotkaniu trochę mogą przypominać Merlota, ze względu na aromat czerwonych owoców, takich jak wiśnie, truskawki czy czerwone śliwki.
Kiedyś zastanawiałem się nad tym i doszedłem do wniosku, że Abruzja oraz Marchia nie miały dobrego działu marketingu. No bo jak inaczej wytłumaczyć sytuację, gdy większości osób, które odwiedziły Toskanię słysząc słowo Montepulciano pojawia się obraz wina o nazwie Vino Nobile di Montepulciano? Tymczasem w tym, skądinąd bardzo poważnym winie, nie ma ani grama odmiany o nazwie Montepulciano. Vino Nobile robione jest z Sangiovese - króla toskańskich pagórków.
Te wina nazywają się Głupek i Szalona. I nie są to nazwy australijskich win, które chyba jak żadne inne, potrafią zaskakiwać swoją oryginalnością. Trzeba mieć przy tym sporo dystansu do siebie, aby nazwać wina El Loco (głupek) i La Chalada (szalona). Czy to tylko taki trik marketingowy?
Nigdy nie dowiedziałem się co Louis Roos, współwłaściciel południowoafrykańskiej winnicy Mooiplaas miał na myśli nazywając swoje wina bery red i bery white. Opowiadał pośród pięknie położonych parceli, tyle o różnicach pomiędzy liśćmi poszczególnych odmian winogron i zupełnie odmiennym podejściu do ich uprawy, że o źródło nazwy win zapomniałem zapytać.
Dwa dni temu usłyszałem od znajomego ciekawe pytanie. Co sprawia, że w regionach winiarskich o bogatych tradycjach pojawiają się młodzi winiarze, którzy robią wina wyraźnie różniące się od tego co powstaje u ich sąsiadów i jednocześnie dzięki temu zachwycają winny świat?
Jakoś szczęścia do zadomowienia się szerzej w świadomości miłośników wina nie miał. A przecież jest dokładnie udokumentowane, że już od XIII wieku na tym terenie wytwarza się wino. Jak to jednak w życiu bywa, czasami okoliczności zewnętrzne potrafią zmienić bieg dobrze zapowiadającej się historii.
Nie ma co się nad tym długo zastanawiać. Powszechnie słyszy się, że w Polsce wina z odmiany Primitivo cieszą się niesłabnącą popularnością. Jej sukces ma wpisaną nawet jedynkę w geny.
Odwiedziny w odległej winnicy zawsze budzą emocje. A gdy jest to najbardziej wysunięta na południe winnica Afryki, to ekscytacja wzlatuje ponad wierzchołki drzew. Jednak nie tylko samo położenie jest tutaj wyjątkowe. Okolice przylądka igielnego składają się z bardzo różnorodnych gleb. A więc prawdziwy “ogród urodzaju” dla zdolnego winiarza.
Chcieliśmy ostatnio sprawdzić adaptacyjność austriackiego Zweigelta do … włoskiej kuchni. Najczęściej prosta konfrontacja wina i jedzenia z tego samego miejsca pochodzenia daje bardzo dobre rezultaty. W czasach, gdy nie było szybkich środków transportu czy komunikacji między ludźmi na dalekie odległości, żywność spożywano najczęściej tam gdzie powstawała. W ten więc sposób i kuchnia i wino, na przestrzeni setek lat, dopasowały się do siebie.
Medyceusze przyczynili się w ogromnym stopniu do rozbudowy Florencji i rozwoju sztuki oraz architektury na terenie środkowych Włoch. Niewielu jednak chyba wie, że byli również budowniczymi muru liczącego sobie ponad 50 km długości. Wykonano go z piaskowca i kamienia, a dostęp do ogrodzonego terenu zapewniały imponujące bramy i śluzy. Teren, który został opasany Barco Reale (jak nazwano ów mur) był od pierwszej połowy XVII wieku, ogromnym rezerwatem przyrody oraz … obszarem do polowań dla książąt z rodu Medyceuszy.
Przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Nie dosyć, że krowy miały rogi wielkości poręczy przy schodach w naszym domu, wszystko przypominało pastwiska niczym z prerii amerykańskiej, to jeszcze na koniach jeździli prawdziwi kowboje. A przecież byliśmy we Włoszech, niedaleko Grosseto. I nie był to park rozrywki, ale wjazd do Parku Narodowego Uccelina. Enolog Fabrizio Testa, jeden z ówczesny inicjatorów powstania projektu piwno-restauracyjno-winiarskiego Frank & Serafico wyjaśnił nam, że tutaj w ten sposób od dawna hoduje się rogate bydło.
Party czas zaczynać! Trudno wyobrazić sobie lepszy czas do picia musujących win niż zakończenie starego roku i początek nowego. Pamiętajcie jednak, że nie wszystkie bąbelki są sobie równe. Wśród tych bardziej szlachetnych metod produkcji istnieją trzy najważniejsze.
Niektórzy mawiają, że kolejne dania podczas kolacji, to tylko etapy oczekiwana na deser. Mam wrażenie, że z wiekiem ten pogląd ewaluuje i desery dla części osób tracą na znaczeniu. Kalorie, cukier, etc. Nie ma wątpliwości. Dobre zwieńczenie kolacji jest przysłowiową wisienką na torcie. Można jednak mieć ciastko i zjeść ciastko. Istnieją takie wina, które swoją budową, złożonością i słodkim smakiem z powodzeniem zastępują deser.
Nie sądzisz, że powinniśmy wybrać zestaw wytrawnych win na święta?
Spójrzcie na nasz kolejny zestaw 6 świątecznych win. Tym razem koncentrujemy się na delikatność i odrobinie słodkich nut. Dlatego kompozycja składa się z 4 białych i 2 czerwonych win.